Wyłącznie do badań laboratoryjnych · nie do stosowania u ludzi ani zwierząt Jak czytać certyfikat · co sprawdzić przed zakupem
Peptorium.eu Peptydy do badań · UE
Poradnik

Czym jest BPC-157

BPC-157 to peptyd o piętnastu resztach i sekwencji GEPPPGKPADDAGLV. Ta strona opisuje, czym jest ten związek chemicznie, skąd wzięła się jego nazwa, co niesie opublikowane piśmiennictwo, jaki ma status w Polsce i w Unii oraz czego wymagać od dokumentacji analitycznej.

Czym jest BPC-157 pod względem chemicznym

Sekwencja zapisana kodem jednoliterowym to GEPPPGKPADDAGLV, czyli Gly-Glu-Pro-Pro-Pro-Gly-Lys-Pro-Ala-Asp-Asp-Ala-Gly-Leu-Val. Wzór sumaryczny to C62H98N16O22, masa teoretyczna wynosi 1419,53 g/mol, a numer CAS to 137525-51-0. Rekord publiczny prowadzi PubChem CID 9941957, i to jest miejsce, w którym te dane sprawdza się bez pytania kogokolwiek o zdanie.

W sekwencji nie ma cysteiny, więc nie ma mostków dwusiarczkowych: to peptyd liniowy. Zwraca uwagę odcinek trzech kolejnych prolin w pozycjach od trzeciej do piątej. Prolina jest resztą, która w syntezie na fazie stałej sprawia więcej kłopotu niż większość pozostałych, a trzy z rzędu są miejscem, w którym łatwiej niż gdzie indziej powstaje sekwencja z brakującą resztą. To ma znaczenie praktyczne przy czytaniu certyfikatu: zanieczyszczenia, których należy się tu spodziewać, to właśnie takie sekwencje, a od związku docelowego różnią się masą na tyle mało, że raport bez chromatogramu niewiele o nich mówi.

Skąd wzięła się nazwa Body Protection Compound

Litery BPC pochodzą od angielskiego Body Protection Compound. Nazwa opisuje białko, z którego wyprowadzono sekwencję, a nie działanie samego peptydu: mówi, gdzie znaleziono białko macierzyste, i nic ponadto. Liczba 157 jest oznaczeniem fragmentu w serii badawczej, a nie informacją o czystości, generacji ani jakości, choć w ofertach bywa używana tak, jakby nią była.

W starszych pracach i w zgłoszeniach patentowych ten sam związek występuje jako PL 14736, sporadycznie jako PL-10, a często jako pentadekapeptyd BPC 157. Zapisy BPC-157, BPC 157 i BPC157 oznaczają tę samą sekwencję. Nazwa nie jest dowodem, a ta akurat bywa cytowana tak, jakby nim była, częściej niż jakakolwiek inna w tej kategorii.

Co niesie opublikowane piśmiennictwo

Piśmiennictwo dotyczące tego peptydu jest obszerne i niemal w całości przedkliniczne. Składa się z badań na hodowlach komórkowych i na gryzoniach, głównie szczurach i myszach, publikowanych przez około trzy dekady i w znacznej części przez niewielką liczbę zespołów. Aktualny przegląd piśmiennictwa i zgłoszeń patentowych jest dostępny publicznie: PubMed 40005999.

To, co badanie na zwierzętach niesie, a czego nie niesie, nie jest kwestią opinii, tylko metody. Takie badanie niesie stwierdzenie o modelu, który badano: o tym gatunku, tej ilości, tym okresie i tym punkcie końcowym. Nie niesie stwierdzenia o człowieku. Droga od modelu gryzonia do wniosku o ludziach prowadzi przez kontrolowane badania kliniczne, a ta droga w tym przypadku nie została przebyta do końca.

Praktyczny wniosek dla czytelnika oferty jest prosty. Zdanie w rodzaju „przebadany” odnosi się w tej kategorii prawie zawsze do badań na zwierzętach, a nie do badań z udziałem ludzi, i sprzedawca, który nie robi tej różnicy, albo jej nie zna, albo liczy na to, że nie zna jej czytelnik.

Status w Polsce i w Unii

BPC-157 nie ma pozwolenia na dopuszczenie do obrotu jako produkt leczniczy ani w Polsce, ani w procedurze unijnej, i nie jest suplementem diety. Czy dany produkt takie pozwolenie uzyskał, sprawdza się w Rejestrze Produktów Leczniczych, a nie w opisie na stronie sprzedawcy.

O tym, czy coś jest produktem leczniczym, nie decyduje jednak sama substancja. Decyduje również sposób przedstawienia towaru: ustawa - Prawo farmaceutyczne posługuje się definicją, w której liczy się zarówno działanie, jak i to, jako co materiał jest prezentowany. Dlatego opis oferty potrafi zmienić kwalifikację towaru bardziej niż jego skład. Rozwija to osobne opracowanie o legalności peptydów w Polsce.

Zwrot „wyłącznie do celów badawczych” jest deklaracją przeznaczenia składaną przez sprzedawcę. Nie jest kategorią ustawową, nie jest pozwoleniem i nie jest oceną wydaną przez jakikolwiek organ. Ma znaczenie dla tego, jak towar jest prezentowany, i tyle.

Sport i lista substancji zabronionych

Substancje, które nie uzyskały nigdzie pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w lecznictwie, mieszczą się w kategorii S0 listy Światowej Agencji Antydopingowej, obejmującej substancje niezatwierdzone. Sama lista substancji i metod zabronionych jest aktualizowana co roku, a jej polską wersję oraz bazę leków publikuje Polska Agencja Antydopingowa.

Dwie rzeczy warto tu rozdzielić. Lista dotyczy zawodników objętych przepisami antydopingowymi, a nie obrotu towarem jako takiego. I obecność na liście nie jest stwierdzeniem, że substancja jest niebezpieczna: kategoria S0 opisuje brak zatwierdzenia, a nie wynik oceny bezpieczeństwa.

Dlaczego jedna nazwa obejmuje więcej niż jeden materiał

Pod tą samą nazwą sprzedawany jest zarówno wolny peptyd, jak i sól argininowa. To nie jest różnica kosmetyczna: dwie fiolki opisane tą samą liczbą miligramów zawierają różne ilości samego peptydu, bo część masy przypada na przeciwjon. Oferta, która nie podaje ani postaci soli, ani masy, nie powiedziała, którą z tych rzeczy sprzedaje.

Tu warto to policzyć, bo akurat tę wielkość etykieta ukrywa. Arginina waży 174,20 g/mol wobec 1419,53 g/mol peptydu. Przy jednym równoważniku argininy daje to 10,9 procent masy soli: fiolka opisana jako 5 mg argininianu zawiera wtedy około 4,45 mg peptydu. Sama stechiometria zresztą nie jest przesądzona, bo w sekwencji są trzy reszty kwaśne wobec jednej zasadowej, więc możliwy jest więcej niż jeden równoważnik; przy dwóch z tych samych 5 mg zostaje około 4,01 mg.

I to jest w tym najbardziej użyteczne. Stechiometrii prawie nikt nie podaje, etykieta rzadko mówi, czy jej miligramy dotyczą soli, czy peptydu, a między tymi odczytami leży około pół miligrama na pięć. Rozstrzyga zawartość peptydu z certyfikatu, która jest inną liczbą niż czystość i dlatego ma osobny poradnik.

Stąd bierze się reguła, która obowiązuje w całej tej kategorii: o tym, co jest w fiolce, rozstrzyga masa podana w dokumencie, a nie nazwa podana w ofercie.

Co stoi w ofertach i jak to sprawdzić

Kilka sformułowań powtarza się w tej kategorii na tyle często, że warto wiedzieć, co znaczą, a czego nie.

  • „Przebadany”. Prawie zawsze odnosi się do badań na zwierzętach, bo takie właśnie jest piśmiennictwo tego związku. Sprzedawca, który nie robi różnicy między badaniem na gryzoniach a badaniem z udziałem ludzi, albo jej nie zna, albo liczy na to, że nie zna jej czytelnik.
  • „Czystość 99%” bez numeru serii. Czystość należy do partii, nie do związku. Liczba bez numeru serii nie daje się z niczym zestawić, więc nie jest informacją.
  • „Jakość laboratoryjna”, „klasa badawcza”. To nie są kategorie nadawane przez jakikolwiek organ. Są to określenia handlowe i znaczą tyle, ile znaczy dokument, który za nimi stoi.
  • Zdjęcia przed i po, historie użytkowników. Nie mówią nic o partii w fiolce, a mówią sporo o tym, do czego materiał w praktyce trafia.
  • „Zatwierdzony”, „dopuszczony”. To da się sprawdzić w trzydzieści sekund w Rejestrze Produktów Leczniczych, i akurat przy tym związku wynik jest znany z góry.

Test praktyczny jest krótki: sekwencja, masa zmierzona obok teoretycznej, numer serii zgodny z etykietą i numer raportu, który da się sprawdzić poza stroną sprzedawcy. Oferta, która ma te cztery rzeczy, jest sprawdzalna niezależnie od tego, jak jest napisana. Oferta, która ich nie ma, nie staje się sprawdzalna przez to, że jest napisana pewnie.

Przechowywanie i przygotowanie

Liofilizat przechowuje się zamknięty, w temperaturze rzędu -20 stopni Celsjusza, bez dostępu światła i wilgoci. W tym stanie materiał jest najtrwalszy, a krótkie transporty w temperaturze otoczenia są dla proszku tolerowane.

Fiolkę wyjętą z zamrażarki doprowadza się do temperatury otoczenia przed otwarciem, bo na zimnym szkle skrapla się woda z powietrza. Rozpuszczalnik wprowadza się po ściance, nie strumieniem w proszek, i fiolką się nie wstrząsa. Szczegóły, wraz z tym, co po cichu psuje próbkę, opisuje poradnik o rekonstytucji i przechowywaniu.

Przy przeliczaniu stężenia warto pamiętać o tym, co wyżej: liczba miligramów na etykiecie opisuje masę materiału, a przy postaci solnej część tej masy to arginina. Stężenie policzone wprost z etykiety jest więc górną granicą, a nie wartością dokładną.

Czego wymagać od certyfikatu dla BPC-157

  • Masa zmierzona podana obok teoretycznej 1419,53 g/mol, dla tej postaci, która jest sprzedawana.
  • Piki zanieczyszczeń wymienione pojedynczo, wraz z chromatogramem. Przy trzech prolinach z rzędu spodziewane zanieczyszczenia to sekwencje z brakującą resztą, a te leżą blisko związku docelowego.
  • Zawartość peptydu podana osobno od czystości, oraz woda oznaczona metodą Karla Fischera.
  • Nazwa metody, data badania i numer raportu laboratorium.
  • Numer serii zgodny z numerem na etykiecie fiolki.

Co znaczy każda z tych pozycji i jak je czytać, opisuje osobny poradnik o certyfikacie analizy. Chemię samego materiału podaje jego karta w katalogu: BPC-157.

Czego nie wiadomo

  • Co jest w konkretnej fiolce, nie wie nikt bez analizy tej fiolki. Dokument opisuje serię, a z fiolką łączy go wyłącznie numer na etykiecie.
  • Bez podania postaci soli nie wiadomo, ile z podanej masy jest peptydem.
  • Co ten związek robi u ludzi, nie wynika z piśmiennictwa przedklinicznego, i ta strona takiego wniosku nie formułuje.

Gdzie sprawdzić samodzielnie

Wyłącznie do celów badawczych

Materiały przeznaczone do zastosowań laboratoryjnych i badań in vitro. Nie są produktami leczniczymi, suplementami diety ani wyrobami medycznymi. Nie są przeznaczone do stosowania u ludzi ani zwierząt. Materiał tego rodzaju przeznaczony jest wyłącznie do celów badawczych i laboratoryjnych.

Najczęstsze pytania

Czy BPC-157 jest w Polsce lekiem?

Nie ma pozwolenia na dopuszczenie do obrotu jako produkt leczniczy ani w Polsce, ani w procedurze unijnej, i nie jest suplementem diety. O kwalifikacji towaru decyduje jednak także sposób jego przedstawienia, a nie wyłącznie sama substancja.

Co dokładnie znaczy skrót BPC?

Body Protection Compound, od nazwy białka, z którego wyprowadzono sekwencję. Nazwa mówi o pochodzeniu białka macierzystego, a nie o działaniu peptydu. Liczba 157 oznacza fragment w serii badawczej.

Czy piśmiennictwo dotyczy ludzi?

Niemal w całości nie. Są to badania na hodowlach komórkowych i na gryzoniach. Takie badanie niesie stwierdzenie o badanym modelu, a nie o człowieku.

Czym różni się wolny peptyd od soli argininowej?

Masą przypadającą na przeciwjon. Dwie fiolki opisane tą samą liczbą miligramów zawierają różne ilości samego peptydu, dlatego oferta powinna podawać postać soli albo masę, a najlepiej obie.

Czy BPC-157 jest zabroniony w sporcie?

Substancje bez pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w lecznictwie mieszczą się w kategorii S0 listy WADA, obejmującej substancje niezatwierdzone. Lista jest aktualizowana co roku, a jej polską wersję publikuje Polska Agencja Antydopingowa.